Centrum
Nurkowe
Profundal
  • Messenger
  • WhatsApp (Adam)
  • WhatsApp (Leon)
  • Telefon (Adam)
  • Telefon (Leon)
  • Email
× Wyślij

Hemmoor i wrak m/s Jan Heweliusz – wyjątkowa wyprawa nurkowa z Profundal

Hemmoor i wrak m/s Jan Heweliusz – wyjątkowa wyprawa nurkowa z Profundal

5 dni, ponad 2500 kilometrów, 6-8 nurkowań, zalana kopalnia kredy Hemmoor i jeden z najbardziej znanych wraków Bałtyku – m/s Jan Heweliusz. Tak wyglądała tegoroczna wyprawa Profundal.

Hemmoor i Jan Heweliusz to dwa miejsca, które od lat znajdują się na liście marzeń wielu nurków. Podczas tegorocznej wyprawy Profundal postanowiliśmy połączyć oba nurkowiska w jeden wyjazd.

Dzięki temu w ciągu kilku dni mogliśmy zanurkować zarówno w krystalicznie czystej wodzie zalanej kopalni kredy, jak i na jednym z najbardziej znanych wraków Morza Bałtyckiego.

Powrót do Hemmoor

O samym Hemmoor napisaliśmy już obszerny artykuł, dlatego nie będę ponownie opisywał historii zalanej kopalni ani wszystkich atrakcji znajdujących się pod wodą.

Jeżeli jeszcze tam nie byłeś, zachęcam do przeczytania wcześniejszego wpisu, w którym znajdziesz historię tego miejsca, mapę nurkowiska oraz opis najciekawszych obiektów.

Link do wpisu: https://profundal.pl/hemmoor-niemcy-zalana-kopalnia-kredy/

W pierwszym dniu wykonaliśmy 4 nurkowania, w drugim dniu przemieszczaliśmy się nad morze, ale Robert i Maciej postanowili rano wykonać jeszcze dwa nurkowania ! Odwiedziliśmy między innymi kruszarkę, zatopiony samolot, kuter, wieżę, las, ciężarówkę oraz inne charakterystyczne miejsca. Część uczestników zdecydowała się również na nurkowanie nocne. Nurkowania do 50 metrów.

Hemmoor po raz kolejny pokazał, dlaczego jest tak ceniony przez nurków z całej Europy. Doskonała przejrzystość wody (jednak kilka metrów słabsza niż jesienią), świetnie przygotowana infrastruktura i możliwość wykonania bardzo różnych nurkowań sprawiają, że nawet kolejne wizyty nie są nudne.

🧭 Warto wiedzieć

Widoczność w Hemmoor często przekracza 20 metrów, a w chłodniejszych miesiącach zdarza się, że jest jeszcze lepsza. To właśnie przejrzystość wody sprawia, że miejsce od lat znajduje się na liście najpopularniejszych europejskich nurkowisk śródlądowych.

500 kilometrów w stronę Bałtyku

Po zakończeniu nurkowań, w kolejnym dniu ruszyliśmy w kierunku portu w Dziwnowie, więc do przejechania 500 km i 6 godzin jazdy.

Po drodze zatrzymaliśmy się w Peenemünde na wyspie Uznam, gdzie znajduje się udostępniony do zwiedzania okręt podwodny.

Przy wejściu uwagę zwraca oznaczenie „U-461”, dlatego wielu odwiedzających bierze tę jednostkę za niemiecki U-Boot z czasów II wojny światowej. W rzeczywistości jest to radziecki okręt podwodny projektu 651 (w kodzie NATO: Juliett), zbudowany w latach 60. XX wieku.

Zwiedzanie robi ogromne wrażenie. Dopiero po wejściu do środka widać, ile wyposażenia udało się zmieścić w tej jednostce. Wąskie przejścia, instalacje i dziesiątki urządzeń robią naprawdę duże wrażenie.