Safari Top Północy Egipt, jesień 2018
Jesień i październik to według mnie idealna pora roku na tego typu wyprawę. Po wakacjach, we wrześniu, zdążyliśmy już ogarnąć firmy, w Polsce robi się ponuro, wspominamy lato i lecimy. W Egipcie przyjemnie ciepło, bez dokuczliwych upałów i zimowych wiatrów, woda gorąca 😉 dzień jeszcze nie jest krótki. Idealnie!
W tym roku wybraliśmy termin 20-27.10.2018 i trasę Top Północy z jej najbardziej znanymi miejscówkami: Brothers Island, Elphinstone reef, i wraki Salem, Thistlegorm i Giannis D. Jak co roku korzystałem z usług firmy „Nautica Safari”, którą znam, i nigdy się nie zawiodłem. Firma ta jest gwarantem rzetelności i jakości wyjazdu typu „safari nurkowe”.
Po raz pierwszy „spróbowałem” safari 3 lata temu, czyli dość późno jak na moją działalność instruktorską. Pierwszy mój wyjazd to tradycyjne rozpoznanie tematu, pojechałem wspólnie z dwoma znajomymi, było ekstra. Kolejny wyjazd to już 6 osób, teraz 11 osób. Za rok jestem przekonany że zbiorę cały skład, czyli 24 osoby, i będziemy się świetnie bawić nurkując.
Polecam sprawdzoną Nauticę, ale są oczywiście inne firmy, które również organizują tego typu wyjazdy, znajomi z nimi jeżdżą i też są zadowoleni. Korzystajcie ze sprawdzonych organizatorów, i nie patrzcie tylko na cenę, bo czasami oszczędność 100 czy nawet 200 euro może być bolesna.
Dzień 1
O godzinie 4.00 jesteśmy umówieni na stacji paliw w Lublinie. Wynajałem wielkiego busa i w 9 osób dośc komfortowo przemieściliśmy się na lotnisko Okęcie. Dwie osoby dojechały na miejsce z innych kierunków. Spotykamy się przy stanowisku nadania bagażu. Odprawa przebiegła sprawnie, 22 – 23kg „przechodzi”, odprawa bezpieczeństwa, tradycyjne tłumaczenie się z dużych akumulatorów przy latarkach i idziemy na zakupy. Lekarstwo na chorobę faraona kupione, możemy zajmować miejsca w samolocie.
Wylatujemy o godzinie 9.30. Po czterech i pół godzinach lądowanie w Marsa Alam. Szukamy kierowcy z karteczką Nautica i jedziemy klimatycznym busikiem do port Ghalib. Tu miła niespodzianka, jeszcze dzień wcześniej była informacja o transferze do Hurghady, a to kilka godzin jazdy przez pustynię.




Łódka o nazwie C.U. jest dla mnie nowością. Nie wygląda źle i jest porównywalna, a nawet większa od Star Jet na której pływałem do tej pory.

Pierwszy kontakt z łodzią to wypakowanie sprzętu na pokładzie nurkowym. Opróżnienie dużych bagaży i postawienie ich. Po chwili obsluga łodzi wynosi je do koszy na najwyższy poklad. Krótka odprawa, przydział miejsc i udajemy się do kajut. Obuwie zostaje zabezpieczone i nie używamy go przez tydzień. Cały czas chodzimy na bosaka. Piękne.
Po przebraniu się w bardziej stosowne do klimatu ubranie, spotykamy się na pokładzie 2. Tu łódkę podzielę na:
- pokład 0, gdzie były nasze kajuty,
- pokład 1 czyli jadalnia, i obok korytarz prowadzący do kilku kajut z podwójnymi łóżkami i pokład nurkowy na zewnątrz,
- pokład 2 gdzie jest salon w środku, dwie kajuty i po wyjściu z salonu pokład zewnętrzny ze stolikami i materacami, to na tym pokładzie najczęściej spędzaliśmy czas, był tu też mały barek z kawą, herbatą, batonikami, i zaopatrzoną lodówką.
- Na samej górze był jeszcze pokład słoneczny, służący do opalania i w ostatnim dniu do suszenia sprzętu.
Wieczorem tradycyjna integracja towarzystwa. Jeśli chcemy poimprezować to na Safari idealne do tego są dwa dni: pierwszy i ostatni, później na grubsze imprezy nie ma czasu. Z Profundala było 11 osób, tworzyliśmy najliczniejszą grupę, koszulki też zrobiły robotę 😉 szkoda, że Nautica zrezygnowała z okolicznościowych koszulek na rzecz chustek tzw. buff ( tu jest opis jak je nosić w różnych konfiguracjach,ciekawe)




W tym miejscu nie mogę nie wspomnieć, o innych uczestnikach. Są to dwie inne bardzo sympatyczne ekipy, jedna związana z Barbarą Białek (instruktor PADI Elite ;-), jej kursanci. Barbara to osobą odpowiedzialną za sprawny przebieg Safari. Zawsze na Safari jest taka osoba z Nautici i to mi się podoba. Jest ona łącznikiem pomiędzy uczestnikami, kapitanem i Egipskim przewodnikiem. Trzecia ekipa to grupa wspónych znajomych nurków. Wszyscy bardzo Ok, ale ja jak zwykle pamietam głównie kobiety 😉 Agnieszki, Asię, Basię, Iwonkę i Monikę. Artur Caputa miał sprzęt foto, zdjęcia petarda, niektóre z nich wrzuciłem za zgodą autora do opisu, są one podpisane. Oceńcie je sami, ja moge tylko podziękować i polecić Artura na sesję fotograficzną pod wodą. Integracja przebiegła sprawnie, każdy musiał się przedstawić i powiedzieć kilka słów o sobie. Wypiliśmy po kilka drinków. Kończąc imprezę na łodzi zeszliśmy na ląd. 100 metrów od naszej łodzi była knajpka o nazwie Hakuna Matata, muzyka live, właścicielka Polka. Polecam
Na drugi dzień zazwyczaj nurkowania zaczynają się później i są tylko dwa ponieważ musimy przepłynąć z portu na pozycję nurkową. Czasami trwa to całą noc.
Dzień 2
Pobudka 9.00. Kontrola paszportów i czekamy na zgodę na wypłynięcie….czekamy do 13.00. W międzyczasie zwiedzamy Port Ghalib i sklepy.

Wypływamy, odprawa (briefing)…na odprawie zasady bezpieczeństwa, tu dziewczyny słyszą o prądach, rekinach, zagrożeniach i …zaczyna być stresująco, największe oczy ma Monia 😉




Nurkowanie 1 (time 49 min, deep 16m czas nurkowania może się różnić, w zależności od grupy). Ras Torombi.
Pod wodą mnóstwo kolorowych rybek i kilka skrzydlic. Głównym celem tego nurkowania było wyważenie się i przećwiczenie wypuszczenia bojki powierzchniowej. Nurkowanie zaczynało i kończyło sie na łodzi.

Nurkowanie nocne. Czas nurkowania 43 minuty, głębokość 9 m. Rafa Mangarove.




Dla niektórych pierwszy raz w nocy. Przeżycia niesamowite, piękna gra świateł. Pod wodą mureny, skrzydlice, skorpena, płaszczka i tysiące kolorowych rybek. Monika wypatrywała rekina, niestety jeszcze nie teraz !
Dzień 3
Pobudka 5:00. Dzień wcześniej pytaliśmy kapitana o możliwość nurkowania na wrak Salem Express. Nie wszyscy Egipcjanie tam pływają. Jest to podwodny grobowiec, w którego wnętrzu znajdują się jeszcze ciała pasażerów. Popłynęliśmy tam. 5.30 odprawa, jesteśmy jedyną łodzią w tym miejscu.
Nurkowanie 1. Czas nurkowania 40 minut, głębokośc 25 metrów. Wrak Salem Express.

Nurkowanie spokojne, jakieś inne, nie miałem ochoty penetrować wnętrz wraku. Względy moralne, ale nie tylko, jeszcze nie wszyscy nadawali się do wpływania w zamkniętych przestrzeniach. Korytarze bez możliwości wyjścia były dość długie. Opłyneliśmy wrak dookoła. Jest wielki ! Wewnątrz przepłynęliśmy dwoma korytarzami, w jednym były dwa auta, widzieliśmy też porozrzucane ubrania i walizki. Zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcie przy srubie. Nie wiem czy jeszcze chcę tam nurkować, ten wrak jest inny, nie zachęca, smutny, bezbarwny… Więcej o wraku znajdziecie na stronie jollydiver




Nurkowanie 2. Czas nurkowania 43 minuty, głębokość 30 metrów. Panorama Reff.

Typowe nurkowanie na rafce z mnóstwem rybek, był nawet żółw i murena. Dla osób nurkujących po raz pierwszy na safari zrobiliśmy wypłyniecie pontonem w celach treningowych, skok z ujemną pływalnością przy pustym jackecie i spotkanie całej grupy na 6 metrach przy rafie. Osoby które nie do końca wypuściły powietrze z jacketów lub skrzydeł miały problem z szybkim zanurzeniem . Podczas Safari byliśmy podzieleni na 4 grupy po 6 osób. Tak jest najkorzystniej przy transporcie pontonami. Kończąc nurkowanie przewodnik wypuszcza bojkę, grupa musi byc skupiona nieopodal, podpływa ponton, grupa wynurza się. Podajemy balast i ściągamy zestawy powietrzne z pleców i już bez balastu podajemy je na ponton. Kolejną czynnością jest wejście do pontonu. Osoby które maja z tym problem są wciągane 😉 Powoli przygotowujemy się do trudnych nurkowań w prądzie na wyspach Braci.









