Freediving, czyli nurkowanie na wstrzymanym oddechu, to dyscyplina niezwykle stara, sięgająca tysięcy lat wstecz. Już 2000 lat temu nurkowie w Japonii zanurzali się w odmęty na wstrzymanym oddechu, by wyławiać drogocenne perły. W Starożytnej Grecji śmiałkowie nurkowali po ryby, perły, korale, gąbki, a także w celach militarnych, by zniszczyć podwodne przeszkody dla statków lub uszkadzać statki nieprzyjacielskie. Niezwykle intratnym, ale i niebezpiecznym zajęciem w Starożytności było nurkowanie po cenny ładunek do wraków zatopionych statków. Dobrzy nurkowie byli w cenie i otrzymywali tym większy procent tego, co wyłowili, im głębiej „skarb” leżał pod wodą.

Dzisiaj można nurkować z akwalungiem i niemal każdy może zejść na spore głębokości by podziwiać podwodny świat. Jednak nurkowanie na wstrzymanym oddechu, rekreacyjne, czy wyczynowe, wymaga bardzo dobrej kondycji i sprawności, umiejętności i ciągłego treningu. W przeciwieństwie do nurkowania z zapasem powietrza w butli nie jest to sport dla każdego. Jednak ci, którzy go uprawiają, chwalą sobie niesamowite, wręcz mistyczne przeżycia pod wodą, pomagające w rozwoju duchowym. Freediving jest tańszy niż scuba ponieważ nie wymaga chociażby dużych inwestycji w sprzęt, jest też wielkim wyzwaniem, dlatego przyciąga ludzi, którzy lubią naciągać granice swoich możliwości. Widoki i dźwięki podczas freedivingu są niezmącone, ciało jest lżejsze niż w przypadku pełnego wyposażenia scuba. Trzeba jednak zaznaczyć, że mimo intensywnych przygotowań, wiedzy, ćwiczeń, z kilku tysięcy wyczynowych nurków na wstrzymanym oddechu co roku podczas nurkowań ginie przynajmniej kilkadziesiąt osób.

Istnieją różne dyscypliny wyczynowego freedivingu, a rekordy świata w tych dziedzinach są wyśrubowane i naprawdę trudne do uwierzenia. Pamiętajmy, że nurek na wstrzymanym oddechu bierze wdech przed zanurzeniem i całe nurkowanie odbywa się na tym jednym oddechu. Tymczasem rekord świata we freedivingu no limits (czyli schodzenie na odpowiednią głębokość z balastem i wynurzanie się przy pomocy balonu lub dmuchanej kamizelki), należący do Herberta Nitsch, wynosi niesłychane 214 m głębokości! Rekord świata w pływaniu dynamicznym bez płetw (pływanie pod wodą bez wynurzania, bez pomocy płetw) należy do Polaka Mateusza Maliny i wynosi dystans 226 m! Zawodnicy freedivingu zdecydowanie pokonują granice wytrzymałości ludzkiego organizmu i bariery, o jakich nigdy nikomu się nie śniło.

Nurkowie na wstrzymanym oddechu wprowadzają swoje ciała w całkiem odmienny stan. Przy długim zatrzymaniu oddychania i na dużych głębokościach, liczba uderzeń serca na minutę spada do kilkunastu, a krew przemieszcza się do serca i mózgu, co skutkuje między innymi peryferycznym wychłodzeniem organizmu. Najczęstszą przyczyną śmierci wyczynowych nurków uprawiających freediving jest utrata przytomności pod wodą (ang. blackout). Organizm pozbawiony tlenu odcina zasadnicze swoje funkcje i następuje omdlenie, które pod wodą często kończy się tragicznie. Tak w 2002 roku zginęła słynna zawodniczka freedivingu Audrey Mestre. W trakcie próby pobicia rekordu świata w freedivingu no limits zeszła na głębokość 171 m, jednak podczas wynurzania nastąpiła utrata przytomności i nie dało jej się uratować. Mestre miała 28 lat, była gwiazdą i żoną słynnego nurka na wstrzymanym oddechu Francisca „Pipina” Ferrerasa.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *